Start arrow SQ0WOSP arrow WO¦P 2009 arrow I po Orkiestrze
Advertisement
Finał Orkiestry Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: Cezary Libert SP7UKL   
23.01.2009.

Pierwsze przymiarki do pracy jako stacja okolicznościowa Wielkiej Orkiestry Świątecznej pomocy miały miejsce już październiku 2008 roku. Jednak dopiero koniec listopada zaowocował konkretami: pozwoleniem od WOŚP na używanie sufiksu WOSP, a w efekcie za zgodą Fundacji przydzieleniem nam znaku okolicznościowego SQ0WOSP.

Przygotowania do pracy pod znakiem okolicznościowym SQ0WOSP rozpoczęły się jeszcze przed otrzymaniem pozwolenia od Urzędu Komunikacji Elektronicznej. W połowie grudnia zaczął się nabór chętnych operatorów do pracy w dniach od 5 do 12 stycznia. I tu o dziwo chętnych nie zabrakło. Poza operatorami z naszego klubu SP7YLD bardzo chętni do pracy okazali się koledzy z kluby SP7PGK, który użyczyli nam swojego lokalu w czasie pracy radiostacji – tj. od 5 do 12 stycznia włącznie.

Propagacja początkowo doskonała w od środka tygodnia znacząco się pogorszyła, znacząco przyczyniając się do spadku ilości przeprowadzonych łączności. Jednak wytrwałość i umiejętności operatorów pozwoliły na przeprowadzenie blisko 750 łączności, z czego znakomita większość to łączności ze stacjami Polskimi.

Operatorzy mieli do swojej dyspozycji kilka radiostacji, jednak, jako główne urządzenie wykorzystywany był transceiver FT-950 marki Yaesu. Jako główna antena na KF wykorzystywany był dipol, zaś do pracy na UKF wykorzystywaliśmy anteny kierunkowe i dookólne zainstalowane na dachu klubu.

Innego rodzaju wyzwanie stanowiło dla nas przygotowanie się do pracy przez cały dzień XVII Finału WOŚP z QTH terenowego – rynku Manufaktury w Łodzi.

Pracę w terenie rozpoczęliśmy już o 7.00 (czasu lokalnego). Do postawienia mieliśmy dwa maszty, na których zainstalowane zostały anteny na KF (inv. V) oraz dwupasmowa antena na 2m i 70cm.
Prace przy antenach przebiegały sprawnie i już o 8.30 mogliśmy się pochwalić dwoma obsadzonymi masztami. Pozostały jeszcze kwestie dopasowania anten, co zajęło kolejne 30 minut.

Równocześnie z zespołem stawiającym maszty i anteny pracował zespół przygotowujący miejsce instalacji radiostacji.
Specjalnie na tą okazję wypożyczony namiot o wymiarach 3 x 4 metry miał kilka zadań: nie tylko stanowić schronienie dla delikatnego sprzętu nadawczego i pracujących przy radiach operatorów, ale i pozwolić wszystkim zainteresowanym naszym hobby swobodnie wejść i zobaczyć operatora podczas pracy w eterze.

I to okazało się trafieniem w dziesiątkę.

W ciągu dnia namiot nie pustoszał od zaproszonych gości i osób zainteresowanych. Nie zawiedli nas także koledzy krótkofalowcy, którzy nierzadko z całymi rodzinami przychodzili zobaczyć nas przy pracy, a jednocześnie wesprzeć akcję wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ogromne zainteresowanie naszym stoiskiem przyciągnęło również uwagę stacji TVN24, która to odwiedziła nas i utrwaliła nasze wyczyny. Nasz przedstawiciel został zaproszony przez lokalną TVP do opowiedzenia, jak krótkofalowcy wspierają akcje Jurka Owsiaka i Fundacji.

Jeszcze przed zapadnięciem zmroku zaczęło brakować nam materiałów promocyjnych oraz rozdawanych przy okazji kart okolicznościowych SQ0WOSP.

Pomimo mrozu i niesprzyjających biwakowaniu warunków przez cały dzień było słychać w eterze znak SQ0WOSP ma CW i SSB.
Fantastyczne „Światełko do nieba” było dla nas sygnałem, że pora kończyć pracę terenie.

Zwijanie anten, składanie masztów oraz namiotu, a także uprzątniecie miejsca po radiostacji zajęło nam kolejne 2 godziny. Zmarznięci, zmęczeni wracaliśmy do domów, mając jednak świadomość, że uczestniczyliśmy w czymś wielkim.

Praca radiostacji to jeszcze nie wszystko.

Zgodnie z warunkami, jakie postawił nam Krótkofalarski Sztab WOŚP, karty QSL miały zostać rozesłane najpóźniej w dwa tygodnie po zakończeniu pracy. Jednak już we wtorek wieczorem zostały przygotowane i wydrukowane etykiety do naklejenia na karty QSL. Przyklejenie etykiet, podpis operatora oraz pieczęć potwierdzająca oryginalność karty to kolejne dwa dni pracy. W efekcie karty QSL były gotowe jeszcze w tym samym tygodniu, a szóstego dnia po zakończeniu pracy znalazły się w rękach okręgowego QSL managera w Łodzi.

Podsumowując możemy śmiało powiedzieć, że praca znaku okolicznościowego SQ0WOSP zakończyła się sporym sukcesem. Mamy nadzieję, że usłyszymy się ponownie z okazji XVIII finału WOŚP – do czego już powoli zaczynamy się szykować.

Chciałbym podziękować kilku kolegom, bez których praca SQ0WOSP stanęłaby pod znakiem zapytania: Zbyszkowi SP7MTU, który zawsze służył radą i pomocą, Łukaszowi SQ7MZH, Jarkowi SP7VCL, Tomkowi SQ7IQI, Grzegorzowi SP7OH, a także kolegom z klubu SP7YLD: Adamowi SQ7LRG, Robertowi SQ7LRN za pasję i pomysły techniczne, bez której nie dalibyśmy rady, Przemkowi SQ3BYZ za pomoc logistyczną. Piszącemu te słowa (Cezary SP7UKL) przypadło - poza przyjemnością pracy pierwszego dnia stacji - dopilnowanie, aby cała impreza była domkniętą na ostatni guzik tak od strony organizacyjnej, logistycznej jak i krótkofalarskiej.

Dziękuję również wszystkim kolegom, którzy wykazali się naprawdę wielką cierpliwością i powściągliwością w robieniu łączności z nami.

Na zakończenie chciałbym szczególnie podziękować Krótkofalarskiemu Sztabowi Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w osobie Kol. Witolda Zakrzewskiego SP5UHW, który zgodził się, aby nasz klub mógł wziąć udział w tej jakże szczytnej akcji.
Do usłyszenia mamy nadzieję znów za rok spod znaku WOŚP.
Cezary SP7UKL

 
następny artykuł »
Projekt i wykonanie Libert.pl